Gdy zajęliśmy fortecę, wszystko było nowe i tajemnicze.
Po zapadnięciu zmroku, ciszę przecinały mrożące krew w żyłach krzyki jakiegoś nocnego stworzenia. Gdy podchodziło pod okna, zapaliliśmy światła. Zwierzę zostawiało pióra upolowanych ptaków i inne, brzydko pachnące ślady swojej bytności. Nasze włości nie były już bezpieczne. Nadszedł czas, żeby temu zaradzić. Ochronić fortecę nocą i podczas wypadów oddziału dzielnych rycerzy.
W ten sposób trafiła do nas Sara z Germańskiej Zagrody. Weteranka wielu potyczek obejrzała włości i zgodziła się objąć funkcję strażniczki zamku. Ale nie za darmo. I tu pojawił się kłopot. Nie przyjmowała darów z surowego mięsa. Gotowanymi posiłkami również gardziła. Mimo wielu prób, dzielna Sara krzywiła się na wszystkie rarytasy.
A i życzenia miała bardzo wygórowane. Niski indeks glikemiczny, żadnych zbóż, składniki miały wspomagać odporność i serce dzielnej wojowniczki, posiadać moc zwalczania wolnych rodników w walce wręcz, odstraszać stany zapalne i trzymać pasożyty na większy dystans. Strażniczka ma swoje lata, więc o pracę jelit też kazała zadbać.

Rozesłaliśmy wici. Posłańcy przemierzyli siedem mórz i znaleźli przepis kuchni włoskiej. Farmina Pet Foods Polska N&D Grain Free Pumpkin Lamb & Blueberry, czyli jagnięcina z dynią i borówkami. Prelibatezze italiane da mangiare! Sara łaskawie zgodziła się, ale gdy nikt nie widział, chrupanie niosło się po komnatach. Posiłki znikały w mig. Drapieżne stworzenia wyprowadziły się tej samej nocy. O całej historii dotąd bardowie śpiewają pieśni.

TOP for DOG