Ostatnio coraz większą popularnością cieszą się wszystkie maty węchowe, zabawki do wypełniania jedzeniem i edukacyjne czy nawet gry dla psów. Przyznaje się bez bicia – myślałam że rynek jest już raczej zapełniony i trudno będzie wymyślić coś nowego. I wtedy w plebiscycie Top For Dog pojawia się sklep Ofiufiu i prezentuje całkowitą dla mnie nowość – LickiMat.

Jedzenie w SLOMOtion – na co zwrócić uwagę?
Wszystkie wyżej wymienione akcesoria łączy jedna cecha – pies żeby zjeść musi zwolnić obroty, pomyśleć, poniuchać i pomalutku wyjeść lub wylizać smakowitą zawartość. Na Szamanie próbowałam już różnych tego typu zabawek. Niektóre z nich, są dla niego naprawdę sporym wyzwaniem. Przecież czasami trudno wyjeść smaczną karmę z wąskich otworków Konga. Takie wyzwania w źle dobranej zabawce mogą okazać się zbyt trudne więc i frustrujące – a tego przecież chcemy unikać prawda?

LickiMat slomo jest inne – lepsze.
LickiMat slomo jest inne i uniwersalne. To kwadratowa płaska tacka z licznymi otworkami. Jest podzielona na 4 segmenty z 2 różnymi fakturami. Jedna część to plastikowe wypustki pomiędzy, w które idealnie wchodzi drobna sucha karma lub na przykład karma z puszki. Druga część to lekko ogumowane kwadratowe otworki. Całość ma wymiary 20x20cm. Spód LickiMat jest lekko powleczony gumą przez co tacka nie ślizga się po podłodze.

Kolory do wybory są dwa: turkusowa i czerwona. Obydwa z ciemnoszarymi akcentami. Mi wybitnie do gustu przypadła wersja turkusowa i właśnie taka trafiła w nasze recenzenckie łapki.

LickiMat SLOMO – jak to działa?
Mata nie mieści w sobie jakiejś ekstremalnie dużej ilości jedzenia. W naszym przypadku na styk wchodzi jeden posiłek (Szaman je mniejsze porcje ale 3 razy dziennie). Na macie najlepiej sprawdzają się karmy mokre, rozgniecione owoce i warzywa oraz inne miksy o podobnej papkowatej konsystencji. Liczne zagłębienia i otworki sprawiają, że pies musi skrupulatnie wylizywać zawartość. Im dokładniej to robi (czyli je wolniej) tym lepsze osiąga rezultaty. Dobrze sprawdzą się też małe granulki karmy lub rozgniecione ciasteczka!

LickiMat pomocą na psie emocje?
W LickiMat chodzi o dokładne wylizywanie smakołyków. Dlaczego? Nie od dziś wiadomo, że takie czynności jak wylizywanie, żucie i gryzienie działają na psiaki doskonale. Po pierwsze odrobinę męczą psychicznie. Nie ma co ukrywać czasami trzeba się nieźle nagłówkować i naniuchać żeby smakołyk finalnie trafił do paszczy. Ponadto lizanie, żucie czy klasyczne ‚memlanine’ odstresowuje, relaksuje i wycisza czworonogi. Chociaż uważam, że bezproblemowa micha należy się psu przynajmniej raz dziennie, to takie gadżety stanowią doskonale urozmaicenie posiłków dla pupila. Posiłków, na które trzeba nieco bardziej zapracować i wysilić się, żeby brzuszek był pełen.

Czy nowa mata sprostała wyzwaniu?
LickiMat okazała się strzałem w dziesiątkę! Mieliśmy już sporo różnych podobnych zabawek i gadżetów. Choć wszystkie mocno angażowały Szamana, często problemem jest ich odświeżanie i mycie. Wiadomo – tam gdzie jedzonko, jest ślina, milion niekoniecznie pięknych zapachów oraz resztek. I chociaż wszystkie gadżety tego typu zazwyczaj da się wyprać lub po prostu umyć, niestety bywają problematyczne. Mata węchowa schnie dość długo, a doszorowanie gier edukacyjnych ze względu na mnogość zakamarków również do szybkich nie należy. Problemem dla mnie jest też zajmowane miejsce – tak te akcesoria, które mamy do małych nie należą (a mieszkanie jak na złość rozciągnąć się nie chce).

I tu właśnie pojawia się LickiMat. Jest turbo mała i cienka więc miejsca zajmuje tyle co… talerz. Ponadto można ją myć w zmywarce czym ostatecznie podbiła moje serducho! W zmywarce ląduje praktycznie po każdym użyciu i nie widać żeby jakkolwiek jej to szkodziło.

Rodzajów LickiMat jest kilka. Każda z nich sprawdzi się do czegoś innego. Część z nich myślę, że może sprawdzić się nawet w treningu, czy podczas czynności kosmetycznych i weterynaryjnych. Matę mogę z czystym sumieniem polecić dla wszystkich czworonogów, które lubią jeść. Jest praktyczna, nie zajmuje wiele miejsca, a psiakowi dostarcza dodatkowych wyzwań i bodźców.